Macierzyństwo w obozie

Macierzyństwo w obozie koncentracyjnym było doświadczeniem skrajnym – naznaczonym cierpieniem, lękiem i walką o życie, zarówno własne, jak i dziecka. Finał tej walki najczęściej był tragiczny.

Sytuacja kobiet ciężarnych w obozie była dramatyczna. Niektóre z nich, będące we wczesnej, jeszcze nierozpoznanej ciąży, dowiadywały się o niej podczas badania ginekologicznego przeprowadzanego przez lekarza obozowego w obecności esesmanów podczas przyjęcia do obozu. Doświadczenie to było dla kobiet głęboko upokarzające i naruszało ich poczucie intymności.

Ciąża nie gwarantowała żadnego szczególnego traktowania. Kobiety cierpiały głód, były zmuszane do ciężkiej pracy, chorowały i pozostawały bez odpowiedniej opieki medycznej. Jeśli donosiły ciążę, rodziły w warunkach obozowych dalekich od jakichkolwiek standardów medycznych.

Brak wystarczającej ilości pożywienia i wynikające z tego niedożywienie miały poważne konsekwencje zdrowotne dla więźniarek w ciąży, ponieważ niedobory białka i aminokwasów kluczowych dla prawidłowego przebiegu ciąży negatywnie wpływały zarówno na rozwój dziecka, jak i stan zdrowia matki. Więźniarki w ciąży zmuszano do ciężkiej pracy – szczególnie Żydówki, które kierowano do podobozów, między innymi przy remontach torów kolejowych czy budowie umocnień wojskowych. Głód, wyczerpujący wysiłek fizyczny i warunki życia w obozie prowadziły do powikłań zdrowotnych, takich jak choroby epidemiczne, w tym tyfus.

Porody odbywały się na oddziale szpitala obozowego, w barakach lub w podobozach, do których wysyłano kobiety do pracy. Pomoc rodzącym niosły najczęściej współwięźniarki, które mimo własnego cierpienia starały się otoczyć matki opieką. Relacje byłych więźniarek pokazują, że narodziny dziecka były wydarzeniem głęboko poruszającym kobiecą społeczność obozową. Pojawienie się nowego życia miało również wymiar psychologiczny – podtrzymywało nadzieję i wzmacniało wolę przetrwania.

Kobiety w połogu były zmuszane do szybkiego powrotu do pracy. Dzieci urodzone w obozie od pierwszych chwil życia były narażone na skrajnie trudne warunki. Los noworodków był najczęściej tragiczny. We wspomnieniach byłych więźniów pojawiają się informacje o celowym pozbawianiu ich życia. Zdarzały się również martwe urodzenia będące skutkiem skrajnego wycieńczenia matek. Bywało też, że noworodki żyły przez krótki czas, za przyzwoleniem więźniarek funkcyjnych i nadzorczyń SS.

Dopiero pewne złagodzenie rygoru obozowego w drugiej połowie 1944 r., związane z przygotowaniami do likwidacji obozu Stutthof, stworzyły części dzieci urodzonych w tym okresie szansę na przeżycie. Wydzielono wówczas izbę przy szpitalu w baraku na terenie tzw. Starego Obozu, w której przebywały kobiety z noworodkami. Matki nie miały jednak odpowiednich warunków do opieki nad dziećmi – brakowało ubranek i dodatkowego pożywienia. Wsparciem była wzajemna pomoc więźniarek, szczególnie gdy matka nie mogła karmić dziecka i korzystała z pomocy współwięźniarki – mamki. 

Szansę na przeżycie miały także dzieci więźniarek wychowawczych, które po okresowym pobycie w obozie były zwalniane i rodziły dzieci już na wolności.

Troska o dziecko, Janusz Jarosiewicz
Przewijanie do góry